Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Recenzja filmu „Niepokalana”: wciągający, film grozy o tematyce katolickiej

Recenzja: Niepokalana
4.0Dobry

Niepokalana, najnowszy film Michaela Mohana, składa hołd filmom o zakonnicach z lat 70. oraz brutalnym, krwawym dziełom giallo z tego okresu. To horror, który nie bawi się w subtelności. Już na początku filmu widzimy młodą zakonnicę (Simona Tabasco, znana z drugiego sezonu „Białego Lotosu”), która próbuje uciec z włoskiego klasztoru w środku nocy. Szybko dochodzi do szokującej sceny pełnej przemocy, która na pewno wywoła krzyki widzów w kinach. Ten moment jest jednocześnie przewidywalny i zaskakujący, budując napięcie i wprowadzając nas w niebezpieczny świat filmu oraz pełen szoków styl Mohana.

Dalej film kontynuuje w tym duchu. Mohan wypełnia stary, wiejski włoski klasztor wieloma niepokojącymi elementami, takimi jak odległe szlochy fanatycznych modlitw, głośne skrzypienie drzwi i podłóg, czy starsza zakonnica, która nocami wędruje po korytarzach jak duch. Pierwsze dwie części filmu pełne są nagłych cięć i momentów grozy, często towarzyszonych przenikliwymi krzykami lub głośnymi trzaskami. Choć niektóre z tych momentów są bardziej uzasadnione niż inne, wszystkie mają w sobie pewien przebiegły urok. Niepokalana to film, który doskonale wie, czym jest i co chce osiągnąć, co pozwala mu w pełni kontrolować widza i sprawia, że wiele z jego 89 minut jest niezwykle intensywnych i skutecznych.

Niepokalana  2024

Niepokalana to nietypowe połączenie różnych inspiracji z gatunku horroru. Fabuła filmu odwołuje się do motywów znanych z Dziecka Rosemary i Suspirii. W opowieści Andrew Lobela śledzimy losy siostry Cecylii (granej przez Sydney Sweeney, znaną z Madame Web), młodej zakonnicy z Michigan. Przybywa ona do włoskiego klasztoru na prośbę ojca Salla Tedeschiego (Álvaro Morte), kierownika klasztoru, który wydaje się być przyjazny. Szybko nawiązuje przyjaźń z inną młodą zakonnicą, Gwen (Benedetta Porcaroli), lecz nocą dręczą ją niepokojące wizje.

Niedługo po przybyciu Cecylia odkrywa, że jest w ciąży. Ojciec Tedeschi, miejscowy kardynał Franco Merola (Giorgio Colangeli) oraz przełożona klasztoru (Dora Romano) uznają ją za drugą Dziewicę Maryję. Mohan podkreśla tę zmianę w fabule niezwykłym ujęciem, gdzie zasłonięta Cecylia stoi na najwyższym balkonie kościoła, z łzami w oczach, podczas gdy ludzie wokół niej kłaniają się i modlą.

To wizualnie efektowne, a zarazem pełne emocji ujęcie przygotowuje widza na to, co nastąpi, gdy Cecylia zacznie wątpić w cudowność swojej ciąży.

Niepokalana nie trzyma widza w niepewności zbyt długo. Już na samym początku daje sygnały o niebezpieczeństwach czających się wokół Cecyli w jej nowym włoskim domu, stopniowo odkrywając więcej tajemnic, by w końcu ujawnić niepokojącą prawdę. Gdy Cecylia zaczyna podejrzewać, że jest w ciąży, Mohan i montażysta Christian Masini przyspieszają tempo rosnących podejrzeń, wzmacniając uczucie, że zarówno ona, jak i widzowie, są wplątani w poruszającą podróż, nad którą mają niewielką kontrolę. Dynamiczna akcja w drugiej połowie filmu rekompensuje monotonny początek, który opiera się na kilku przerywnikach grozy, mających utrzymać tempo.

Pierwsze 50 minut filmu, charakteryzujące się intensywnym rytmem, jedynie podkreśla zmianę Mohana w bardziej cierpliwy styl w końcowej części. Reżyser buduje kulminacyjne momenty Niepokalanej z kontrolowanych, sugestywnych ujęć, które pozwalają widzowi doświadczyć pełnej wagi każdego z tych emocjonujących akcentów razem z Cecylią Sweeney. Mimo kontrastu stylów między pierwszą a drugą połową filmu, zmiana ta wydaje się naturalną ewolucją, idealnie wpasowującą się w rozwój fabuły. Reżyser, wydłużając niektóre sceny, sprawia, że finałowy, bezwzględny finał staje się jeszcze bardziej przejmujący dla widza.

Mohan podejmuje w filmie Niepokalana odważne decyzje artystyczne, szczególnie w trzecim akcie, które zależą w dużej mierze od umiejętności Sweeney w przekonaniu widza do zmiany postaci Cecylii. Sweeney, którą można uznać za jedną z najbardziej obiecujących młodych gwiazd dzisiejszego kina, udowadnia swoją wszechstronność w tej roli. Jej występ przypomina, dlaczego otrzymała role w tak znanych produkcjach telewizyjnych jak „Opowieść podręcznej” czy „Euforia”.

Mohan i Sweeney współpracują już po raz trzeci, a ich najnowszy film, choć może nieco niedopracowany fabularnie, pokazuje, że tworzą dobrą drużynę. Mohan daje Sweeney możliwość eksplorowania tematów związanych z ciemnymi stronami ludzkiej natury, podczas gdy Sweeney potrafi z powodzeniem przenieść najbardziej ekstremalne sytuacje na ekran tak, by widz mógł je zrozumieć i przeżyć. Ich wspólna praca przynosi horror, który na pierwszy rzut oka może wydawać się prosty, ale w rzeczywistości pochłania widza na tyle, że ten nawet nie zauważa, jak głęboko wciąga go w emocje.

Recenzja: Niepokalana
4.0Dobry
Podsumowanie
Rola Sydney Sweeney jako królowej krzyku stanowi trzon filmu "Niepokalana", zwięzłego nowego kawałka horroru religijnego w reżyserii Michaela Mohana.

Pozytywy

  • Sydney Sweeney w przekonującej roli głównej
  • Zakończenie, które zaskakuje cię jak cios w głowę
  • Subtelnie uderzająca kinematografia Elishy Christian

Negatywy

  • Niedoszlifowany scenariusz
  • Pierwsza część, która miejscami jest nużąca

NewsTech to lider wśród niezależnych serwisów, utalentowani kreatorzy, regularnie dostarczają wyjątkowe artykuły, teksty oraz porady dotyczące zakupów sprzętu elektronicznego, angażując czytelników do fascynującej podróży po świecie nowoczesnych innowacji.

Zapisz się do newslettera


    NewsTech © 2026. All Rights Reserved.